Konferencja ks. Adama Kurowskiego
Zacisze 30 maja 2023
John Everett Millais: św. Joanna D'Arc 1865 - Ilustracja pochodzi z World History Encyclopedia
Po uroczystości Zesłania Ducha Świętego liturgicznie okres zwykły, chociaż jest on czasem niezwykłym, bo jest to czas działania Ducha Świętego. Jego to zapowiedział Pan Jezus wskazując, że przyjdzie Ten, Który poprowadzi uczniów: „Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz [jeszcze] znieść nie możecie. Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe. On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi.” (J 16, 12-14)
Duch Święty przynosi inny wymiar przeżywania rzeczywistości, niż to co po ludzku jest nam znane. To co pochodzi od świata niesie ze sobą: niepokój, zamęt, lęk i różne pożądliwość. Pierwszym darem Pana Jezusa po zmartwychwstaniu był dar pokoju. Pan Jezus powiedział: „Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane”. (J 29,19-23) Pokój jest darem Ducha Świętego, a niepokój pochodzi od ducha tego świata. Duch tego świata pełen schematów i formalizmów potrafi być okrutny, nie potrafi być wrażliwy, ani nie liczy się z prawdą historyczną, jak było np. przy zmianie nazw ulic Warszawy przed kilku laty. Kiedy usunąć z nazw ulic nazwiska skompromitowanych komunistów i na ich miejsce przyjęto nazwiska męczenników i bohaterów, często ich ofiar, to na skutek błędów formalnych i politycznych korzyści przywrócono poprzednie nazwy.
Nasze spotkania z duchem tego świata choć mogą budzić nasz niepokój, to zarazem często podajemy się im. Bóg nam pokazuje jak ulegamy i jacy jesteśmy bezradni wobec świata. Czy będziemy chcieli zaufać Bogu w zetknięciu z duchem tego świata? Z powodu słabości rezygnujemy z odwagi i ofiarności. Stajemy się dziećmi kompromisu. Jednak Bóg chce, byśmy uznali, że Jego siła jest większa od innych ludzi i od naszych słabości.
Dziś (30 maja) przypada święto Joanny d’Arc (1412 – 1431, kanonizacja 1920) – młodej francuskiej dziewczyny natchnionej przez Boga, która przyczyniła się do wielu ważnych zwycięstw armii francuskiej. Przyczyniła się też do koronacji Karola VII. Wierna Bożemu Duchowi znalazła się w niezwykle trudnej sytuacji z przyczyny ludzi Kościoła. Została oddana w ręce wrogich Anglików. Nawet Karol VII, który dzięki niej został królem zdradził ją. Poddała się decyzji papieża, który wprowadzony w błąd, podpisał zgodę na jej skazanie. Dopiero po jej śmierci cofnął decyzję, ale tylko po to by ją zrehabilitować. Wszyscy ci ludzie myśleli, że są sprawiedliwi, a okazało się, jak bardzo rozminęli się z prawdą. Przykład wierności św. Joanny pokazuje, jak jest ważne ufać Bogu pomimo tego, co mówi świat i co nas spotyka.
Św. Stanisław Papczyński (1631 – 1701, kanonizacja 2016) – założyciel Marianów. Dzięki jego modlitwie do Matki Bożej, król Jan Sobieski odniósł zwycięstwo nad Turkami (Wiktoria Wiedeńska 1683), chociaż rozsądek i wola sejmu była przeciwna angażowaniu wojsk polskich w walkę z Turkami. Przez własnych braci został oskarżony i wydany i wysłany do osądzenia do Rzymu. Wycierpiał od ludzi Kościoła porwany i więziony. Bóg go ratował i wspierał. Były to kolejne lekcje zaufania Bogu.
Chociaż obawiamy się gorszących sytuacji, to prośmy, abyśmy potrafili je przeżywać z ufnością Bogu. Sytuacje skrajne skłaniają nas, byśmy uznali, że jesteśmy zbawieni przez Boże Miłosierdzie, a nie przez naszą sprawiedliwość. Dlaczego się oburzamy na ludzi, kiedy są niesprawiedliwi dla nas, a sami się tak łatwo usprawiedliwiamy, jeśli komuś okażemy naszą niesprawiedliwość? Jeśli jesteśmy wyrozumiali dla siebie, to próbujmy być wyrozumiali dla bliźnich.
Kardynał George Pell (1941 – 2023) australijski kardynał został niesłusznie oskarżony i znalazł się w więzieniu. Przez niesprawiedliwe działania skarżących go ludzi została ukazana jego szlachetność i został oczyszczony z zarzutów.
Patrząc na trudności w konfrontacji ze światem lub z naszą słabością patrzmy na Miłosierdzia Boże. Bóg jest większy od naszej lub świata niesprawiedliwości. Bóg wie, co i po co, dopuszcza w naszym życiu. Wie, jak te doświadczenia, choć nie łatwe, są potrzebne nam lub innym. On chce nas kształtować wewnętrznie. Chce by doskonałość była związana z Jego działaniem i łaską, byśmy nie przypisywali sobie, ani dobra, ani sprawiedliwości. Tylko Bóg jest dobry.
|
|||
|