Kronika

Każde wydarzenie ma swój cel. Konf. 12.02.2019

Zacisze, 12 lutego 2019
Konferencja ks. Adama Kurowskiego

Podobny obraz
    Wydarzenia, które nas spotykają określamy najczęściej jako dobre kiedy są łatwe i miłe lub złe, kiedy sprawiają nam trudność czy cierpienie. Z pierwszych jesteśmy zadowoleni, z drugich już trochę mniej. Niezależnie czy cieszymy się z tego co nas spotyka, czy smucimy Pan Bóg daje możliwość, abyśmy mieli w sobie radość i szczęście zawsze. Trudne doświadczenia możemy zamieniać w pożyteczne dla nas i dla innych. Bóg daje nam okazje, by przeróżne sytuacje, które nas dotykają, budowały nas i przynosiły nam pożytek. Byśmy stawali się wewnętrznie bogatsi i coraz bardziej ludzcy.
Siostra Wanda Boniszewska
    Bezhabitowa siostra ze zgromadzenia Sióstr od Aniołów Wanda Boniszewska, polska stygmatyczka i kandydatka na ołtarze była więziona przez władze komunistyczne Związku Radzieckiego 10 lat. Pracownicy więzienia znęcali się nad nią i szykanowali ją. Wanda wszystkie swoje cierpienia łączyła z męką Pana Jezusa i ofiarowywała je za nawrócenie swoich prześladowców. Pod koniec jej pobytu w więzieniu dokonały się liczne cudu nawróceń. Wielu jej strażników w czasie snu doświadczało łaski zobaczenia swojego zła i przyjęcia daru wiary w istnienie Boga. To spowodowało, że jej oprawcy nawracali się i prosili o wybaczenie swych nielitościwych czynów. Ich przemiana była tak głęboka, że wobec swoich przełożonych zaświadczali, iż Bóg istnieje, co powodowało, że niektórych zwalniano z pracy. Siostrze Wandzie  Pan Jezus objawił, że cierpienie ofiarowane Jemu jest zbawcze, zaś cierpienie nie ofiarowane jest niszczące dla cierpiącego. Kiedy za otrzymane dary szczerze dziękujemy, to pokazujemy drugiej osobie, że jest dla nas ważniejsza niż otrzymany dar.
Bóg zawsze się nami interesuje
    Regina Brett – amerykańska pisarka uważała, że Bóg nie zauważył jej urodzenia. W szkole uzależniła się od alkoholu. Na studiach została narkomanką. Urodziła dziecko nie mając męża. Zanim skończyła 40 lat zachorowała na nowotwór. Myślała, że Bóg zamknął oczy, kiedy się rodziła. Ale kiedy się nawróciła przestała twierdzić, że Bóg jej nie zauważa. Odkryła, że wszystkie wydarzenia w jej życiu były po coś. Te trudności doprowadziły ją do przyjęcia prawdy, że Bóg był i jest obecny zawsze w jej życiu i nigdy ,,nie mruga" oczami.
Nasze ,,dziękuję"
    Wdzięczność, to uznanie prawdy, że dary są drugorzędne i nie mają zbawczej mocy. Życie nie tylko ma sens, kiedy się wszystko dobrze układa. Życie ma sens, ponieważ istniejemy ze względu na chwałę Bożą i dla Boga. Dary nie przerastają Boga, nie są najważniejsze. Bóg jest ważny. Możemy myśleć, że wartościowe są te, których sami oczekujemy. Tymczasem nie musimy bać się trudności. Nie musimy pocieszać się wrażeniami szczęścia, ale możemy dziękować za wszystko. Za to, co miłe i za to, co przykre. Mamy możliwość ofiarowania Jezusowi swoich cierpień i uczestniczenia w jakimś wymiarze w Jego ofierze. To dla nas przywilej dotknąć Jego ofiary.
    Popatrzmy na wydarzenia, których nie uznajemy za szczęśliwe, albo które przeżyliśmy niewłaściwie, czyli za nie, nie dziękowaliśmy. Podziękujmy za te doświadczenia, nawet przez łzy,  uznając naszą grzeszność i ufając Bożej dobroci.