Ewangeliczny żebrak – grzesznik, który z ufnością oczekuje miłosierdzia. Konf. 25.03.2025

Konferencja ks. Emila Adlera

Zacisze, 25 marca 2025

Ewangeliczny żebrak – grzesznik, który z ufnością oczekuje miłosierdzia.

Obchodzona dzisiaj uroczystość Zwiastowania Pańskiego przypomina nam tym, jak Maryja przyjęła Dobrą Nowinę przekazaną Jej od Boga, że ma się w Niej począć Syn Boży. Wydarzenie to przywołuje też inne, które miało miejsce w raju. Wtedy Adam i Ewa stworzeni jako wolni i umiłowani przez Boga ludzie, sprzeciwili się Jego woli. Byli wolni, mogli korzystać ze wszystkiego, co było dostępne dla nich w raju, ale okazali nieposłuszeństwo i przekroczyli jedyny zakaz nie dotykania i nie spożywania owoców z drzewa wiadomości dobrego i złego. Ich nieposłuszeństwo spowodowało, że zostali oddzieleni od źródła mocy, czyli Boga. Od tej chwili ludzie zaczęli budować swoje życie bez Boga. Swoje poczucie bezpieczeństwa opierali na zabezpieczeniu materialnym, na swojej sile i przebiegłości. Jednak szybko okazało się, że stali się niewolnikami tego, co posiadali.

Rok Jubileuszowy, jaki obecnie przeżywamy jest czasem darowania długów, uwolnienia od zniewoleń. Jest też czasem zastanowienia się nad sobą: kim jestem, co mnie zniewala, czy chcę być wolny? Pierwszym powodem niewoli człowieka jest grzech. To on powoduje, że popadamy w niewolę. Chrystus przez swoją śmierć na krzyżu i zmartwychwstanie uwolnił nas od niewoli grzechu.

Świat inaczej rozumie poczucie wolności. Uznaje, że wolność jest wtedy, kiedy możemy wybierać to, co uważamy za wygodne dla siebie, co przynosi wymierne korzyści, co zwiększa stan posiadania rzeczy, innych ludzi, władzy, i to nie oglądając się na wolę Boga. W ten sposób marnujemy swoją wolność.

Kiedy jesteśmy wolni? Jesteśmy wolni, kiedy czujemy się kochani, a nie tylko zabezpieczeni materialnie. Szczęście nie zależy od tego, co posiadamy. Jakie jest nasze odniesienie do własnej wolności? Jeśli jesteśmy wolni, gdy czujemy się kochani, to stajemy się zniewoleni, kiedy kierujemy się lękiem o stan posiadania, emocjami, kiedy nie rozumiemy siebie, swojej historii, gdy doświadczamy nieszczęść.

Nie możemy być niewolnikami emocji. Nie musimy się podporządkowywać emocjom, by one nami rządziły. Jesteśmy umiłowani przez Boga, nie jesteśmy przez Niego odrzuceni, nie musimy szukać pewności siebie w tym, co kontrolujemy wokół siebie, w kontroli nad innymi. Kiedy mamy poczucie obecności Bożej i że jesteśmy przez Niego umiłowani, to możemy się cieszyć tym, co od Niego otrzymujemy i odzyskujemy radość życia. Człowiek zniewolony usiłuje sam się zbawić, a człowiek wolny liczy na Boga.

Po śmierci i zmartwychwstaniu Pana Jezusa kobiety, które wczesnym rankiem szły do Jego grobu martwiły się i zastanawiały, kto im odsunie kamień zabezpieczający grób. Ich zamartwianie się okazało się niepotrzebne. Chciały sobie poradzić bez Boga. Nie liczyły na Niego, bo nie wierzyły słowom Jezusa, że zmartwychwstanie.

Po czterdziestodniowym poście na pustyni Jezus poczuł głód i wtedy przystąpił do Niego szatan, aby Go kusić. Mówił: jeśli jesteś głodny zamień te kamienie w chleb. Jesteś głodny, to jedz. Musisz zaspokoić swoje braki, pragnienia rzeczami materialnymi. Masz napełnić się tym, co przynosi pustkę. Myślimy, że jeśli spełnimy swoje pragnienia i potrzeby posiadania rzeczy materialnych, to będziemy szczęśliwi. Tak połykamy haczyk pokusy. Jezus uwalnia nas od pokusy posiadania coraz więcej, by rzeczy nie zaczęły posiadać nas.

Możemy być zniewoleni innymi ludźmi, w tym przez toksyczne relacje, ale nie tylko. Możemy obawiać się tego, co inni o nas powiedzą inni, jaką mają oni opinię o nas. Bardziej powinniśmy dbać o to, jak Bóg nas widzi, jak On na nas patrzy.

Dzisiejsza uroczystość Zwiastowania Pańskiego przypomina nam o spotkaniu Maryi z archaniołem Gabrielem i o słowach, które usłyszała Maryja i o Jej odpowiedzi. Archanioł powitał Ją słowami: Bądź pozdrowiona łaski pełna, Pan z Tobą. Bądź pozdrowiona, która jesteś umiłowana przez Boga, która jesteś wolna. Maryja była wolna od wszelkich zniewoleń: od siebie, od innych ludzi, od rzeczy, od ludzkich opinii. Św. Łukasz nie boi się zapisać w Ewangelii pytania, które zadała Maryja: w jaki sposób zostanie Matką Syna Bożego, jeśli nie zna męża? Gdy otrzymała odpowiedź, że stanie się to za sprawą Ducha Świętego, który Ją osłoni – wyraziła zgodę.

Maryja była wolna. Nie szukała zabezpieczeń materialnych. Duch Święty, jak zapewniał archanioł, będzie Jej zabezpieczeniem od wszelkich niepewności i zmartwień. Maryja nie musiała szukać innych zabezpieczeń, bo Bóg zapewni Jej wszystko. Maryja nie bała się złej opinii o sobie, gdy stanie się brzemienną, zanim zamieszka z Józefem. Nie bała się niebezpieczeństwa ukamienowania.

Odpowiedź Maryi zmieniła historię świata. Wszystko się zmieniło, bo Pan był z Nią. Bóg był z Maryją. Imię Emmanuel znaczy: Bóg z nami. Jezus był tajemnicą Maryi, z którym od razu służyła drugiemu człowiekowi. Maryja była aktywna, bo Bóg był z Nią. Pełna obecności Boga, czuła się umiłowana. Choć Maryja nie wiedziała, co Ją czeka, dała odpowiedź, będącą jednocześnie zdaniem się na Boga, zawierzeniem się Jemu. Oto Ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa Twego. Od tego momentu Maryja mogła się konfrontować się z trudnościami, bo Pan jest z Nią. Jak ewangeliczny żebrak nie szukała innych zabezpieczeń.

Nadzieję odnajdujmy w Bogu i w tym, że jesteśmy umiłowani, pełni łaski, bo Pan jest z nami.